niedziela, 30 grudnia 2012

Mieszkanie - Wynajem - CISZA NOCNA.

Wynajem mieszkania obarczony jest zawsze pewnym ryzykiem. Najczęściej nie znamy wynajmującego, jego zachowań, oczekiwań i sposobu użytkowania. W przypadku mieszkania sprawa wydaje się prosta. Mieszkanie jest mieszkaniem i tak przez wynajmującego powinno być traktowane i wykorzystywane. Jak się jednak lepiej zabezpieczyć i co tak naprawdę powinno być zawarte w umowie najmu. Moja propozycja poniżej.
1. Kto z kim zawiera umowę. Nazwiska i imiona, adresy stałego zamieszkania, numery dowodów osobistych, nr NIP, Pesel, telefony kontaktowe.
2. Uprawnienia wynajmującego i jego oświadczenie, że lokal nie jest obciążony ograniczonym prawem rzeczowym, długami i innymi zobowiązaniami.
3.Przy najmie na czas ograniczony należy dokładnie podać daty,  od - do.
4.Przedmiot najmu zostanie przekazany protokółem zdawczo - odbiorczym, stanowiącym załacznik do podpisywanej umowy.
5.Wynajmujący podkreśla, że najemca zobowiązany jest do używania lokalu wyłącznie do celów mieszkalnych, zgodnie z ogólnymi zasadami i regulaminami administracji budynku.
6.Określenie i ustalenie miesięcznego czynszu, płatnego np. na rachunek wynajmującego w terminie np. do dnia dziesiątego każdego miesiąca z góry. Oprócz czynszu najemca będzie pokrywał bieżące opłaty, za prąd, gaz, telefon stacjonarny, w terminach ustalonych przez wystawców rachunków.
7. Przyjęcie i pokwitowanie kaucji na zabezpieczenie szkód w mieniu oraz płatności czynszu, a także zobowiązanie wynajmującego do rozliczenia kaucji w ciągu np. jednego miesiąca od dnia rozwiązania umowy i opróżnienia mieszkania przez najemcę.
8.Przedmiot najmu bez zgody wynajmującego nie może być przedmiotem użyczenia, ani oddania w podnajem. Najemca nie może dokonywać jakichkolwiek zmian oraz składać osobom trzecim  oświadczeń dotyczących stanu prawnego użytkowanego mieszkania.
9. Po zakończeniu umowy najemca zobowiązany jest zwrócić lokal w stanie nie pogorszonym ponad normalne zużycie, wraz z wyposażeniem opisanym w protokóle zdawczo - odbiorczym. Koszt napraw spowodowanych uszkodzeń obciąża najemcę.
10. O nadchodzącej korespondencji na nazwisko wynajmującego, najemca będzie telefonicznie powiadamiał zainteresowanego.
11. Wynajmujący zastrzega sobie prawo wglądu do wynajętego mieszkania, po uzgodnieniu terminu z najemcą.
12.Umowa powinna zawierać jeszcze ustalenia dotyczące spraw porządkowych takich jak warunki rozwiązania umowy, wprowadzanie zmian treści umowy, wzmiankę o sprawach nie uregulowanych, rozstrzyganiu sądów oraz w ilu egzemplarzach sporządzono umowę. Jeszcze wzajemne podpisanie protokółu zdawczo - odbiorczego, wspólne odczytanie i zanotowanie stanu liczników. I to już w zasadzie wszystko.
Wszystko, ale jak dla kogo, bo dla osób mieszkających obok, niżej, wyżej od wynajętego mieszkania, historia się dopiero zaczyna. Trafiają się najemcy żyjący w trybie nocnym. Pracują do późnych godzin wieczornych i wracają o północy lub nawet po północy. Coś sobie szykują do jedzenia, przygotowywują się do snu, chodzą w butach i mniej lub bardziej hałasują do około drugiej po północy. Część mieszkańców obok nie śpi. Są tacy, młodzi ludzie, którzy pracują i studiują wieczorowo. Od piątku do poniedziałku rano nastawieni są jednak tylko na balangi. Wynajęte mieszkanie traktują jako miejsce spotkań, schadzek, jako lokal rozrywkowy. Hałasują przez 24 godziny. Nie pomagają uwagi i prośby stałych mieszkańców na klatce. Oni są młodzi, wynajęli lokal i mają prawo się bawić!
Biorąc tę wielką uciążliwość pod uwagę, uważam, że w każdej umowie najmu powinna być zawarta klauzula.
W mieszkaniu obowiązuje od godziny 22.00 wieczorem do godziny 6.00 rano dnia następnego
CISZA NOCNA, której przestrzeganie jest bezwzględne, pod rygorem natychmiastowego rozwiązania umowy na wniosek tych osób, którym zakłóca się sen i  CISZĘ NOCNĄ. W takim przypadku najemca powinien być zobowiązany w umowie do zapłacenia kary umownej - odszkodowania wynajmującemu w wysokości trzy miesięcznego czynszu. Tym tematem powinni się zjąć prawnicy i administracje budynków.   wszystkoowszystkim-janek.blogspot.com

niedziela, 2 grudnia 2012

SENAT do likwidacji, SEJM do poprawki

Senat jest instytucją kosztowną, przeszkadzającą w tworzeniu prawa i całkowicie zbędną. W państwie musimy dążyć do jednoznacznej odpowiedzialności każdego i wszystkich za swoje działania, w tym także Sejmu. Sejm powinien mieć silny zespól prawny, który każdą ustawę przed jej uchwaleniem sprawdzi pod względem zgodności z innymi, unijnymi itd. Przyspieszy to znacznie ustanawianie prawa, bo radcy prawni będą włączeni od samego początku jej tworzenia, skróci wielokrotne dyskusje nad tymi samymi tematami i pozwoli poświęcić więcej czasu na inne ważne sprawy, a nie na przepychanki z poprawkami senackimi. Śmiem twierdzić, że gdyby nad Senatem była jeszcze jedna wyższa od Senatu Izba, to do poprawek Senatu wnosiłaby swoje. Nie może być inaczej. Wystarczy to sobie uzmysłowić , by zrozumieć bezsensowność utrzymywania Senatu. Musi się wykazać, że coś robi, to próbuje wprowadzać poprawki. Nie mówię z góry, że złe, mówię tylko, że żadnych merytorycznych błędów w ustawie sejmowej być nie powinno.
Nie będzie to pełna analogia, ale przypominam sobie podobne sytuacje w biurach projektowych, gdzie projekty opiniowały Rady Techniczne. Po prostu je psuły, niszcząc w zarodku wszelkie nowatorskie pomysły, bo tego jeszcze w Polsce nie było, bo nuż sie nie uda, bo po co to firmować. Projektanci pocieszali się między sobą mówiąc co by się stało z poematem "Pan Tadeusz", gdyby został przepuszczony przez Radę Techniczną. "Tadeusz" by nie przeszedł!  Odpowiadali na różne bzdurne uwagi i zapytania. Bronili swoich projektów, tak jak to robi Sejm broniąc się przed poprawkami senackimi.
Wniosek jest tylko jeden. Po obecnej ostatniej kadencji należy bezapelacyjnie zlikwidować Senat.
Aby to nastąpiło. już obecnie należy rozpocząć przygotowywanie stosownych procedur i aktów prawnych umożliwiających realizację tego zamierzenia. Te dokumenty powinny jednocześnie umożliwić zmniejszenie liczby posłów do około 390. Jeden poseł na około 100 tysięcy mieszkańców.
Tak myślę nie tylko ja, ale wiele, wiele osób. Nie ma jednak odważnych dla realizacji tego słusznego zamierzenia.

Marszałek Kazimierz Kutz, podczas pierwszego posiedzenia ostatnio wybranego Senatu powiedział- że Senat  VIII kadencji jest produktem wojny polsko - polskiej i że ta kadencja będzie "kaleka i intelektualnie jałowa". Senat stał się zabawką mechaniczną nakręcaną przez......Podczas Jego wystąpienia padło wiele, wiele ostrych słów pod adresem Senatu, a między innymi, że przynależnośc partyjna, to dominująca wartość.

Prezydent Bronisław Komorowski na tym pierwszym posiedzeniu nazwał Senat -  Izbą refleksji, dlatego, że stoi na straży jakości polskiego prawa, zaznaczył jednak, że w ostatnich latach  prawo to nie było doskonałe i wyraził nadzieję, że w tej nadchodzącej kadencji uda się uniknąć  legisalacyjnych raf i barier.   

Oto wstydliwa wizytówka Senatu. O czym tu dumać. Zlikwidować i zapomnieć. Byle szybko.