sobota, 8 czerwca 2013

Piłkarskie Va Bank.

Po wpadce w meczu z Mołdawią, nie pozostało nam już nic innego jak tylko:

1. Pozostawić sprawy tak jak one się toczą, bez rzetelnej próby dalszej walki o awans do
     mistrzostw świata.
2. Pójść Va Bank na całego i podjąć stosowne działania w przekonaniu, że awans jest możliwy do
    osiągnięcia.
W pierwszym przypadku,ludzie zajmujący się piłkią nożną, właściwie nie muszą robić nic, tylko za bezdurno brać pieniądze. Sprawy toczą się tak jak toczą i jakoś się potoczą. Jest Selekcjoner, jest PZPN, są wytypowani piłkarze, jest terminarz rozgrywek.
Może uda się coś tam zmienić, poprawić, zaproponować, nie przegrać a zremisować i czekać na przesądzony i widoczny już dla każdego fana piłkarskiego - wynik eliminacji.

W drugim przypadku trzeba rozejrzeć się za ludźmi, którzy nigdy się nie poddają, wierzą, że można osiągnąć każdy cel, każdy sukces jaki się chce, że wyjście z grupy jeszcze jest możliwe, tylko trzeba zmienić wszystko i poprowadzić Kadrę tak, aby to się udało.
Zanim przejdę do zaproponowania, co trzeba zrobić z przyjemnością przytoczę wypowiedzi tych ludzi, którzy nie tracą wiary i są przekonani, że można awansować.
Jerzy Engel uważa, że nie wszystko jest stracone. Dopóki jest matematyczna szansa trzeba walczyć.
Jakub Błaszczykowski mówi, że nawet jeśli to nie jest poparte żadnymi argumentami, będzie wierzył w awans na mistrzostwa świata /a wystarczyło było, aby podał w 74 minucie piłkę Lewandowskiemu, a nie strzelił metr nad poprzeczkę/
Robert Lewandowski - szansa na awans zawsze jest, na pewno będizmy walczyli, ale jak nie ma ostatniego podania, a co za tym idzie strzału na bramkę, to się meczu nie wygra...
Artur Boruc. Nie ma sensy zakładać z góry, że już przegraliśmy te eliminacje, skoro z tabeli wynika, że jeszcze tak nie jest...
Dzień dzisiejszy 8 czerwca potwierdził, że wygrywają i awansują te drużyny,które chcą awansować. Zakończyły się rozgrywki pierwszej ligi piłkarskiej i do ekstraklasy awansowały ZAWISZA i CRACOVIA, bo szefowie, kadra szkoleniowa i piłkarze tych drużyn chcieli awansować i awansowali.
Nie będę się rozpisywał jak gra obecna reprezentacja,bo wszyscy to widzą i potrafią sami ocenić. Dla mnie największą przeszkadą w osiąganiu wyników jest brak rozwiniętej piłkarskiej inteligencji u zawodników, wewnętrzne animozje i brak kondycji na 100 minut gry.
A WIĘC CO TRZEBA ZROBIĆ.  
A. Zmienić mentalność ludzi rządzących polską piłką nożną, przekonać ich, że ich beznadziejna bezradność, mierna jakośc gry i osiągane wyniki Kadry nikogo już nie interesują. Obecnie w piłkę nożną, okrągły rok gra już cały świat. To są permanentne igrzyska piłkarskie i Polacy muszą umieć się w tym układzie, w tej grze znaleźć. Czy to dociera do Panów?
B. Dokonać natychmiastowych zmian w grupie szkoleniowej Kadry, a może i w PZPN, bo zdaje się właśnie PZPN nie rozumie czym jest dzisiaj w świecie piłka i jakie są oczekiwania Polaków. Trzeba postawić na ludzi suksesu, którzy przyciągają innych ludzi suksesu. Trzeba wreszcie zrozumiueć, że w piłkę nożną musimy stale dobrze grać, a nie mobilizować się tylko od eliminacji do eliminacji. Pan Fornalik i Jego sztab szkoleniowy nam tego nie zagwarantuje.
C. Czasu jest mało. Nowemu Selekcjonerowi trzeba pomóc i dać możliwość zgrywania Kadry w różnych, nawet cząstkowych układach już od miesiąca lipca, jak tylko piłkarze wrócą z czercowych urlopów. Organizować możliwe długie zgrupowania, przed każdym meczem eliminacyjnym. Trenerzy ekstraklasy powinni pomóc w wyselekcjonowaniu szerokiej krajowej kadry zawodników, któtych trzeba szkolić permanentnie, tak jak Legia szkoli swich wychowanków.   WIREK