Pozyskiwanie nowych piłkarzy, dla wzmocnienia składów drużyn piłkarskich przed nowym sezonem stało się stałym elementem działalności klubów.
Wytrawni specjaliści obserwują, analizują, przymierzają zawodnika do drużyny, do odpowiedniej pozycji, do zadań, które przed nim postawią. Płacą zazwyczaj wysokie odstępne, ustalają warunki z samym zawodnikiem, podpisują umowę i już radują się z osiągniętego sukcesu. A ten sukces przychodzi rzadziej niż wszyscy oczekują. Strzał w dziesiątkę udaje się raz na kilka razy.
Zaczyna się lamentowanie. Znowu przepłaciliśmy, znowu dużo nas to kosztowało, znowu mamy kiepskie wyniki mimo wzmocnień, znowu nie osiągniemy celu nakreślonego przez właściciela, czy sponsora. Nie zarobimy obiecanych premii, spadniemy w tabeli niżej niż byliśmy w poprzednim sezonie. Wydaje się, że całe zło tkwi w nieudanych transferach. Zastanówmy się, dlaczego, często tak właśnie się dzieje.
Głównie dlatego, że "Nowy" nabytek musi się w drużynie zaklimatyzować, a najczęściej w dużej mierze, pozostawiony jest samemu sobie. Oczywiście o wszystkim go informujemy, pomagamy w nawiązaniu kontaktu z całą drużyną, z klubem i oczekujemy, że będzie dobrze, że będzie bardzo dobrze grał.
Na pozyskanego zawodnika w pierwszym, najtrudniejszym okresie wpływa wszystko, a więc:
1. TO, CO GO OTACZA.
- lokal klubu, szatnie, umywalnie, boiska
- stroje klubowe, czuje się w nich dobrze lub żle
- atmosfera w szatni, na treningach i posiłkach
- życzliwość, stosunek otoczenia
- wspólpraca z trenetem i sztabem szkoleniowym
- kontakt językowy z trenerami, kolegami
- zauważanie go na boisku, nawet tylko na treningach lub gierkach
2.TO CO GO NURTUJE.
- porównuje swoje zarobki z zarobkami innych zwodników
- czy nie powinin był walczyć o wyższe wynagrodzenie
- czy w tym klubie osiągnie swoje cele
- czy stanie się podstawowym zawodnikiem w składzie
- brak bliskich. Czy jest sens sprowadzania rodziny
- dlaczego trudniej mu się tutaj gra niż myślał
- chce się wyróżniać w grze, ale mu to nie wychodzi, znowu zepsuł kilka podań
- pierwszej wypłaty nie dostał w terminie. Przeprosili, ale coś tu nie zagrało
3.TO CO MU PRZESZKADZA.
- słabsza własna kondycja niż miał ją wcześniej
- gra na błotnistych boiskach w zimnym deszczu
- brak porozumienia z najblizszymi graczami na boisku
- brak maksymalnego zaangażowanbia się w grę wszystkich zawodników
- brak zwycięstw i dobrych dalszych szans drużyny
- sadzanie go przez trenera na ławce rezerwowych
- klub jest jakiś zimny. Po zajęciach wszyscy się natychmiast rozjeżdżają
Czy w tej sytuacji warto się wysilać, czy mam tu dobrą perpektywę dalszego rozwoju?
Jak widać nowemu nie jest łatwo wpasować się do zespołu, jego gry, mentalności innych zawodników, oczekiwań trenerów i właścicieli klubu. Drużyna piłkarska, to zespół wielu ludzi o różnych zamiłowaniach, poglądach, perspektywach i nadziejach.
Im szefowie klubu więcej czasu poświęcają zawodnikom, im lepiej ich rozumieją, im bardziej chcą współrealizować ich oczekiwania - tym drużyna lepiej gra, a jak dobrze gra, to pojawia się dobra atmosfera, wzajemne poszanowanie i zaufanie. Wtedy można sięgać po każdy cel.
Klub musi być w sumie przyjazny dla zawodników, a personel klubu musi robić wszystko na najwyższym poziomie. Wtedy będą wyniki, a transfery bardziej udane.
Wirek