piątek, 23 listopada 2018

Grzać i studzić, być Idioten Sicher


Parzenie herbaty i kaw zalecane jest w temperaturach wody od 75 do 95 stopni Celsjusza.
Po zagotowaniu wody do 100 stopni, temperaturę  95 stopni osiąga się czekając ok. trzy minuty, a temperaturę 75 stopni po ok. 15 minutach.
Zalecana temperatura zaparzania herbaty zielonej wynosi 65 do 85 stopni, a białej 75 do 85 stopni C.

I tu jest pies pogrzebany.

Po co, dlaczego gotować wodę do 100 stopni i czekać, aż ona ostygnie. Sensowniej będzie podgrzewać wodę do temp. 90 stopni i dłużej zaparzać o te poprzednie 3 minuty, co będzie miało miejsce zresztą tylko w odniesieniu do niektórych herbat i kaw. Dla większości herbat i kaw, 90 stopni to i tak za wysoka temperatura.

Zaparzanie wrzątkiem to błąd.

Wszystkie zaparzaczki i czajniki powinny mieć wbudowane termostaty umożliwiające wybór pożądanej temperatury / te się będą psuły/ lub ustawioną na stałe temperaturę grzania wody np. do 90 stopni C. Uzyskujemy wtedy dwa znaczące efekty:
- przy temperaturze wrzenia wody wraz z parą wodną ulatuje wiele korzystnych dla zdrowia
  składników. podgrzewając do niższej temperatury - unikamy tego
- uzyskujemy oszczędność energii i ochronę środowiska

Publiczne automaty do zaparzania, ustawiane z szpitalach, stacjach obsługi, czy poczekalniach, stosują już tę zasadę zaparzania w niższych temperaturach i nawet przy odbiorze kubka można ją odczytać. Podają, że wynosi ona np. 81 czy 83 stopnie.

Moja propozycja sięga głębiej. Ta zasada w taki czy inny sposób powinna trafić pod strzechy i w każdych warunkach przyniesie nam korzyści zdrowotne oszczędności energetyczne.

Smacznych doznań z nowej metody parzenia  -  Jan Głuchowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz