Remis, to dla mnie porażka i przegrana. Nie mogę obok tej sprawy przejść obojętnie, bo zbyt mocno kocham Polskę i zbyt zaangażowany jej kibicuję. Głównie piłce nożnej
Dla mnie winę za porażkę ponosi w pierwszej kolejności pan Smuda, w drugiej piłkarze, a w trzeciej pan Smuda i piłkarze. Dlaczego.Odpowiedź jest bardzo prosta. W ciągu pierwszych 20 minut drużyna mogła prowadzić 3:0, ale nie prowadziła, bo piłkarze nie mają wpojonej żelaznej zasady, że każdy mecz mają wygrać, a nie tylko dobrze grać. Byli zdziwieni, że udało im się kilkakrotnie dość efektownie zaatakować Greków. Po zdobyciu bramki uspokoili się i grali już rozluźnieni, zamiast przyłożyć drugiego gola i wtedy zwalniać grę i popisywać się ładnymi zagraniami we wszystkich kierunkach boiska.
Najsłabszymi zawodnikami w tym meczu byli -w kolejności od najsłabszego.
1.Wojciech Szczęsny. Za jego wypowiedź na temat innego bramkarza-Buruca powinien być usunięty z Kadry.
Siły nadprzyrodzone wiedzą co robią i na początek wyleciał z ważnego meczu za tamtą wypowiedź. Mam
nadzieję, że do Kadry już nie wróci. Za dużo gada, a jak piłkarz dużo gada, to przestaje dobrze grać. Pan
Smuda jednych temperuje, a innym folguje. Zawinił pierwszego gola i w głupi sposób sprowokował
jedenastkę. Dość.
Mam wrażenie, że nie będzie też już w nowym sezonie bramkarzem nr 1 w Arsenale.
2. Jakub Błaszczykowski. Zagrał tylko jako tako na początku meczu. Im dalej tym gorzej.
3. Maciej Rybus. Mało widoczny i mało skuteczny. Zauważany przy złych podaniach piłki.
To najsłabsza trójka. Słabiej niż zwykle grali jeszcze Boenisch i Wasilewski.
Ale dlaczego winien jest głównie Smuda? Ano dlatego, że w przerwie nie dokonał dwóch, trzech niewymuszonych zmian. A powinien to zrobić widząc jak zmęczeni w tej duchocie na stadionie byli niektórzy zawodnicy. Trener Greków to zrobił i wygrał. Pan Smuda powinien wiedzieć, że wchodzący zawodnik po przerwie, wie, że będzie grał tylko 45 minut, a więc nie musi się oszczędzać i gra na pełny gaz. Poza tym odpoczywają najlepsi, sprawdza zamienników, lepiej ich poznaje w czasie odpowiedzialnej gry. Zmiany są motorem zwycięstwa i nowych możliwości, a tak stoimy w miejscu i czekamy na przegrane.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz