Pomijam okres czasu bezpośrednio po wprowadzaniu się lokatorów i ich urządzanie się w nowym mieszkaniu. Stukanie. pukanie, wiercenie, szlifowanie rozlegają się bez końca. Ale to wszyscy nawzajem uznajemy za normalny okres przejściowy. Cieszymy się z mieszkania i tego, że inni są też już obok nas.
Prawdziwa gehenna zaczyna się po kilku, czy kilkunastu latach, kiedy to niektórzy lokatorzy z różnych powodów dokonują szerokiej modernizacji, czy przebudowy, którym towarzyszą wyburzenia ścian działowych, wycinanie stalowych ościeżnic, zrywanie glazury i wymiana podłóg.
Wycie pił, wiertarek, szlifierek i huk wibromłotów jest nie do zniesienia, a remont wykonać trzeba. W wysokich blokach często tak bywa, że jeden remont się kończy, a drugi zaczyna. Dla tych, którzy muszą przebywać cały czas w domu, a przeważnie są to niemowlęta lub bardzo już starszawe osoby, jest to wręcz katorga. Co możemy wtedy zrobić. Praktycznie nic! Mój bliski znajomy mieszkał na 17 piętrze w bloku 19 - piętrowym i z tego powodu wyprowadził się do budynku 2-piętrowego
Uważam jednak, że na takie okoliczności powinny być opracowane i ustalone pewne zasady dla przeprowadzających remonty, obowiązujące zresztą w całej Polsce. Może to ustalić Nadzór budowlany, Wspólnoty mieszkaniowe lub Spółdzielnie mieszkaniowe. Być może pewne zasady trzeba będzie wpisać nawet do Prawa Budowlanego.
Remontujący powinni być zobligowani do:
- wcześniejszego powiadomienia wszystkich lokatorów w danej klatce mieszkaniowej o zamierzonym remoncie, jego skali, terminie rozpoczęcia i przewidywanym terminie zakończenia robót
- w przypadku robót wyburzeniowych, wycinania metalowych ościeżnic, wykuwania okienek z kuchni do pokoju, zbijania glazury itp powinna to robić większa ekipa wykonawców, zdolna do wykonania pełnego zakresu tego rodzaju prać w najkrótszym możliwym czasie - nie dłużej niż w ciągu dwóch - max trzech dni.
- szlifowanie podłóg - tylko lekkimi szlifierkami bezpyłowymi
- nie podejmowania prac remontowych o charakterze wyburzeniowym, jeśli na klatce mieszkają niemowlęta do jednego roku życia
Powiadomieni wcześniej lokatorzy o remoncie, mają możliwość na przykład wyjechania na okres remontu lub jego części, a nawet jednoczesnego podjęcia u siebie prac remontowych. Będzie wtedy może głośniej, ale dużo krócej.
Szanujmy się nawzajem, bo to się na dłuższą metę naprawdę opłaca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz