Codzienna prasa informowała, że Trybunał Konstytucyjny obiecał, iż w paźdźierniku zajmie się mankamentami ostatniej waloryzacji emerytur i jeśli uzna, że waloryzacja nie została przeprowadzona zgodnie z Konstytucją, to na wniosek zainteresowanej osoby skierowany do ZUS, która otrzymała mniej niż powinna, ZUS będzie bezzwłocznie wypłacał wyrównanie /odszkodowanie/.
Teraz docierają do mnie inne informacje, że nie będzie automatycznego podwyższenia świadczenia, a tylko Ci, którzy pójdą do Sądu mają szanse otrzymać odszkodowanie z tym, że koszty postępowania mogą być wyższe od odszkodowania.
Porażająca informacja. Zapowiada się więc kolejna uwłaczająca dla Polaków sprawa, których nie brakuje w tym roku. Cała para na gwizdanie.
Aby do tego nie doszło, ośmielam się zapropononować proste, łatwe przejrzyste i możliwe do przyjęcia chyba przez wszystkich: Trybunał Konstytucyjny, Rząd RP, ZUS i emerytów, wręcz salomonowe rozwiązanie.
Trybunał Konstytucyjny uzna, żę ostatnia waloryzacja nie została w odniesieniu do wszystkich emerytów przeprowadzona w sposób prawidłowy, jednak ze względu na fakt, że taki sposób waloryzacji miał podtekst społeczny - pomocy emerytom o niższych emeryturach Trybunał
Konstytucyjny postanawia:
1. Utrzymać w mocy przepisy ustawy o waloryzacji na rok 2012, które dla emerytów z niższymi emeryturami są zgodne z Konstytucją.
2. Zobowiązać Rząd RP do ponownego przeliczenia emerytur na rok 2012 przyjmując zasadę ustalonego procentowego ich wzrostu. Tak wyliczone emerytury będą stanowiły prawidłową bazę do dalszej waloryzacji emerytur na rok 2013 i lata następne.
Nie mogą stanowić bazy do dalszej waloryzacji obecnie wypłacane emerytury obliczone z dodaniem takiej samej kwoty dla wszystkich emerytur. To byłoby już ogromne nadużycie, wręcz dośmiertne, bezzasadne obniżenie niektórych emerytur. Na to nie możemy się zgodzić.\
Bardzo proszę o wypowiedzi odnośnie wyżej zarysowanej propozycji spokojnego rozwiązania zaistniałej sytuacji i dopilnowania zasad prawidłowego waloryzacji emerytur na rok 2013 i lata nastepne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz