wtorek, 9 sierpnia 2022

Zatrzymajmy się. Stańmy na chwilę w miejscu zanim wybuchnie.

Szanowni Państwo. Obywatele świata. Obecną sytuację naszego życia można przedstawić w kilku aspektach. Skupmy się na jednym temacie - zarządzaniu i polityce światowej.

Czy wiemy, jak źle -  katastroficznie zbudowany jest nasz świat, mimo, że  ma też  wiele cech pozytywnych, akceptowanych przez większość ludzi żyjących na tej naszej wspólnej planecie. Chcę tu ustosunkować się do świata, którym rządzą parlamenty, a realnie  pojedyncze osoby.
Mamy duży liczbowo zespół państw, z obywatelami o różnych kolorach skóry, nawykach, zwyczajach i kulturze. Wszyscy mniej lub więcej coś o sobie nawzajem wiemy, ale nie wszystko i to nas gubi. Kilkanaście państw o największej liczbie ludności, nawet w najważniejszych sprawach nie potrafią bez ustępstw się ze sobą porozumieć. Wszystkie mniejsze - do 50 milionów, zostały zepchnięte na margines możliwości oddziaływania. Rządzą więksi, a z tych większych - tylko najwięksi lub najlepiej uzbrojeni.
Dzisiaj wygląda to tak, że każdemu z nas wydaje się że wie dużo o naszym świecie i  i może być przy tym  stole, gdzie zapadają decyzje. 
W przenośni, każdy więc z nas może spowodować katastrofę światową o niespotykanej skali.
Czy ten złowrogi stan, mając na uwadze naszą dalszą egzystencję można  zahamować ? TAK  MOŻNA i to na wiele sposobów.  Ja proponuję ten w który każdy uwierzy.
Wszyscy  używając pośrednictwa ONZ powiedzmy sobie wzajemnie, że dzień 1 wrzesień 2022 roku jest dniem w którym Świat zatrzymuje się na dobrowolnie przyjętą przez siebie komendę: STOP  dla Cywilów  i  HALT dla wojskowych.
Rozpędem żyjemy do końca roku, a w czasie tych  4 miesięcy Świat urządzamy od nowa.
Znamy błędy, a więc je eliminujemy, dbamy o środowisko, równowagę między spożyciem, a produkcją, likwidujemy głód. 

Wojna  a  schrony.



Słysząc słowo "wojna" na myśl nam zawsze przychodzą czołgi, samoloty, armaty i żołnierze.
Prawdziwi przywódcy - zaczynają myśleć  jeszcze - a co z naszą obroną. Myślę tu, o obronie cywilnej.
Czy naszym obywatelom, wciągniętym na siłę w tę sytuacje zapewniliśmy jakikolwiek rodzaj osłony, obrony lub bezpieczeństwa. Rozglądam się i niczego takiego nie widzę. 
Przytoczę więc na ten temat kilka poczynań podjętych w tym zakresie w innych krajach.
W Izraelu - każdy obywatel ma miejsce dla swojej osłony.
Tajwańczycy ogłosili, ze tylko w samej stolicy w której mieszka około 2,6 miliona ludzi, utworzono już
4600 nowych schronów, mogących pomieścić 12,o milionów osób.
W Warszawie mają być podobno budowane podziemnie sieci tramwajowe. Połączmy to z budowaniem jednocześnie schronów, do których będzie dojście i dojazd w różnych kierunkach. Zróbmy ten pierwszy krok we właściwą stronę.

czwartek, 9 czerwca 2022

 Aparaty  słuchowe.

Ostatnio ze szczególną ostrością i częstotliwością reklamowane są aparaty słuchowe, które mają umożliwić słabiej słyszącym, znaczną poprawę słyszenia.

Podchwytliwe reklamy zaprowadzające każdego do najbliższego punktu obok jego miejsca zamieszkania dla przeprowadzenie bezpłatnej kontroli słuchu i dobrania stosownego aparatu są aktywne, ale na pół martwe. Wszystkie na tę samą modłę, mają na celu doprowadzenie klienta, do punktu kontroli, obsługi i sprzedaży. Po drodze niczego więcej nie można się dowiedzieć. Jaka może być cena - nawet w szerokich granicach, jakie warunki zakupu i zapłaty. Nic, dopiero złowiony w sieć może się dowiedzieć więcej. Mówią wszystko, cieszą się, że już go mają, a więc osiągnęli cel, będzie forsa.

Niestety nie zawsze będzie, bo cena tych w ten sposób reklamowanych aparatów jest bardzo wysoka. Wiem, co mówię bo próbowałem wielokrotnie skorzystać z możliwości poprawy słuchu. Najpierw kupiłem w internecie aparat za 60 złotych, później za 2700 złotych, a ostatnio dwa lata temu za 8800 złotych. Najdłużej cieszyłem się aparatem za 60 złotych, mimo niewygody częstego wkładania baterii i stosunkowo dużego wymiaru.

Jeżeli ktokolwiek myśli o tym, aby poprawić ludziom w Polsce słuch i na tym uczciwie zarabiać, to musi opracować aparaty słuchowe w cenach do  1000 złotych maksimum. Skoro kiedyś aparat słuchowy za 60 złotych działał, to teraz ulepszony powinien kosztować 300 do 1000 złotych. Ani grosza więcej.

Z  poważaniem  Jan Głuchowski