Wojna a schrony.
Słysząc słowo "wojna" na myśl nam zawsze przychodzą czołgi, samoloty, armaty i żołnierze.
Prawdziwi przywódcy - zaczynają myśleć jeszcze - a co z naszą obroną. Myślę tu, o obronie cywilnej.
Czy naszym obywatelom, wciągniętym na siłę w tę sytuacje zapewniliśmy jakikolwiek rodzaj osłony, obrony lub bezpieczeństwa. Rozglądam się i niczego takiego nie widzę.
Przytoczę więc na ten temat kilka poczynań podjętych w tym zakresie w innych krajach.
W Izraelu - każdy obywatel ma miejsce dla swojej osłony.
Tajwańczycy ogłosili, ze tylko w samej stolicy w której mieszka około 2,6 miliona ludzi, utworzono już
4600 nowych schronów, mogących pomieścić 12,o milionów osób.
W Warszawie mają być podobno budowane podziemnie sieci tramwajowe. Połączmy to z budowaniem jednocześnie schronów, do których będzie dojście i dojazd w różnych kierunkach. Zróbmy ten pierwszy krok we właściwą stronę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz