środa, 1 lutego 2012

Demokracja Kontrolowana - nowy ustrój polityczny

Widzę, że nie tylko Polska, ale i inne demokratyczne kraje zaczynają poszukiwać innych rozwiązań lub poprawek do obecnego systemu zarządzania zwanego demokracją.
Moim zdaniem powinna być zastąpiona "Demokracją Kontrolowaną" w skrócie  DK.
Demokracja Kontrolowana polega na dodaniu do znanych obecnie zasad demokracji - organu decyzyjnego i kontrolnego, które nie mogą i nie będą przeszkadzały w rządzeniu, ale z jednej strony umożliwią natychmiastowe podejmowanie decyzji w każdej sprawie na szczeblu państwa, a z drugiej zaś, umożliwią kontrolę rządu, szczególnie we wszelkich sprawach  dotyczących całego społeczeństwa.
Nie możemy żyć w przeświadczeniu, że nic nigdy nie da się zrobić, nie możemy bez przerwy mieć moralnego kaca, że znowu w każdej nowej sytuacji jesteśmy bezsilni.
Zacznijmy od utworzenia warunków umożliwiających w każdym czasie i w każdej sytuacji zlikwidowanie występujących zagrożeń. Czy jest to możliwe. Tak, o ile na państwo spojrzymy z perspektywy dużego przedsiębiorstwa, gdzie dyrektor w każdym wymagającym tego momencie moż odwołać, zmienić, zwolnić każego pracownika. Dlaczego więc tak nie może być w państwie, które jest o wiele bardziej skomplikowaną jednostką prawną i jako taka wymaga wielkiego grona ludzi precyzyjnie i zdyscyplinowanie wykonujących swoje zadania, spośród których należy eliminować tych, którzy znależli się tam przypadkowo, podstępnie, z republiki kolesiów, nieudaczników, naruszających prawo, normy etyczne i dobre obyczaje.

1.Proponuję, abyśmy prezydenta wyposażyli w dodatkowe atrybuty władzy. Prezydent jest wybierany w głosowaniu bezpośrednim, a więc obdarzony największym zaufaniem społecznym.
 Upoważniamy więc Prezydenta do:
- odwołania każdego pracującego na dowolnym stanowisku państwowym w tym premiera, prezesa NBP, prezesów i członków różnych trybunałów, ministrów, wojewodów, prezesów spółek skarbu państwa, różnych stowarzyszeń  itd.
- zawieszenia immunitetu, każdemu, kto go posiada - na trzy miesiące.Organa sprawiedliwości muszą orzec - jest winny traci immunitet. Nie jest winny zostaje oczyszczony i wraca na swoje stanowisko. .
Tylko szybkie działania Prezydenta mogą uniemożliwić okopywanie się na swoich stanowiskach, organizowanie wsparcia, grania na zwłokę i wygrywania z czasem.

2. Jnaczej sytuujemy Rzecznika Praw Obywatelskich, który jest wybierany przez sejm, /ale bez uzgodnień z senatem/, w randze wicepremiera. Z tej pozycji nie ma jednak prawa bezpośredniego zarządzania. Może współpracować z każdym członkiem gabinetu premiera, ale tylko w kwestii wyjaśnień i uzyskiwania niezbednych informacji. Wszystkie problemy przedstawia premierowi, a ten sam lub z gabinetem podejmuję decyzję.Aby nie mieszać, nie ma żadnego pracownika w randze ministra. Strukturę tworzą departamenty i na ich czele stoją dyrektorzy. Podlegają mu wszyscy inni rzecznicy.
                                                                                                                                WIREK                                                                                                                               

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz