sobota, 25 lutego 2012

HAŁAS w MIASTACH.

Hałas w dużych miastach, nieodłącznie towarzyszy nam od rana do wieczora. Czy sami możemy coś z tym zrobić? Okazuje się że tak i to bardzo dużo. Wymieńmy podstawowe żródła hałasu. Podzielmy je na grupę A i B.
Grupa A, hałas zewnetrzny.
Startujące samoloty, których warkot, huk, słychać w promieniu kilku kilometrów.
Piszczące hamulce w autobusach. Zakłady eksploatujące autobusy, prawdopodobnie zamiast oryginalnych okładzin, stosują gorszej jakości, bo są tańsze.
Tramwaje na łukach przy wiekszych prędkościach.
Szalejacy motocykliści, szczególnie kiedy popisują się grupowo.
Okresowo ustawiane agregaty wypompowujące wodę, sprężarki napędzane silnikami wysokoprężnymi hałasują dzień i noc.
Płyty wibracyjne zagęszczające grunt, piły, kosiarki, kafary i wibromłoty pracujące na budowach.
Straż pożarna, karetki pogotowia, policja. Ci muszą, ale co robić hałasują.
Grupa B. Hałas wewnętrzny.
Jest często bardziej uciążliwy, a powstaje w naszym miejscu zamieszkania, a więc w wysokim bloku mieszkalnym. Tu się zaczyna prawdziwa gehenna. Chodzenie w butach, zamiast w kapciach, a niżej słychać każdy krok. Nie rozumieją tego szczególnie ci, którzy mieszkają na ostatnich kondygnacjach.Nie mają nikogo nad głową, więc o co chodzi.
Ćwiczenia lub gra na instrumentach muzycznych i to najczęściej póżnym wieczorem. Zbyt głośno grające radio, a najczęściej telewizor, huczne imprezy towarzyskie do póżnych godzin nocnych, głośno pracujące windy, trzeszczące łóżko i sapanie, szczekanie, a czasem wycie psa pozostawionego przez pracujących właścicieli.
Nastawianie budzików, ustawianych dodatkowo w naczyniach wzmacniających głos, to budzenie nie tylko siebie, ale sąsiadów mieszkających "nad i pod budzikiem".
Kąpiel po godz. 22.00 na szóstym piętrze, a dokładnie co się tam dzieje słychać nawet na pierwszym piętrze.
Kłótnie dające się we znaki całej klatce. Tłuczenie bitków na obiad, szybko, mocno, a że głośno -
trudno.                                                                                                                         
Wolność Tomku w swoim domku. Uff!
Tych hałasów i hałasików jest jeszcze więcej.
Niech każdy z nas pomyśli, w czym przeszkadzają mu sąsiedzi i wyeliminuje to ze swojego postępowania, to wszystkim będzie nam sie żyło lepiej i spokojniej.
Dodatkowo, też lepiej będziemy myśleli o sobie nawzajem, a to bardzo dużo znaczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz