wtorek, 9 sierpnia 2022

Zatrzymajmy się. Stańmy na chwilę w miejscu zanim wybuchnie.

Szanowni Państwo. Obywatele świata. Obecną sytuację naszego życia można przedstawić w kilku aspektach. Skupmy się na jednym temacie - zarządzaniu i polityce światowej.

Czy wiemy, jak źle -  katastroficznie zbudowany jest nasz świat, mimo, że  ma też  wiele cech pozytywnych, akceptowanych przez większość ludzi żyjących na tej naszej wspólnej planecie. Chcę tu ustosunkować się do świata, którym rządzą parlamenty, a realnie  pojedyncze osoby.
Mamy duży liczbowo zespół państw, z obywatelami o różnych kolorach skóry, nawykach, zwyczajach i kulturze. Wszyscy mniej lub więcej coś o sobie nawzajem wiemy, ale nie wszystko i to nas gubi. Kilkanaście państw o największej liczbie ludności, nawet w najważniejszych sprawach nie potrafią bez ustępstw się ze sobą porozumieć. Wszystkie mniejsze - do 50 milionów, zostały zepchnięte na margines możliwości oddziaływania. Rządzą więksi, a z tych większych - tylko najwięksi lub najlepiej uzbrojeni.
Dzisiaj wygląda to tak, że każdemu z nas wydaje się że wie dużo o naszym świecie i  i może być przy tym  stole, gdzie zapadają decyzje. 
W przenośni, każdy więc z nas może spowodować katastrofę światową o niespotykanej skali.
Czy ten złowrogi stan, mając na uwadze naszą dalszą egzystencję można  zahamować ? TAK  MOŻNA i to na wiele sposobów.  Ja proponuję ten w który każdy uwierzy.
Wszyscy  używając pośrednictwa ONZ powiedzmy sobie wzajemnie, że dzień 1 wrzesień 2022 roku jest dniem w którym Świat zatrzymuje się na dobrowolnie przyjętą przez siebie komendę: STOP  dla Cywilów  i  HALT dla wojskowych.
Rozpędem żyjemy do końca roku, a w czasie tych  4 miesięcy Świat urządzamy od nowa.
Znamy błędy, a więc je eliminujemy, dbamy o środowisko, równowagę między spożyciem, a produkcją, likwidujemy głód. 

Wojna  a  schrony.



Słysząc słowo "wojna" na myśl nam zawsze przychodzą czołgi, samoloty, armaty i żołnierze.
Prawdziwi przywódcy - zaczynają myśleć  jeszcze - a co z naszą obroną. Myślę tu, o obronie cywilnej.
Czy naszym obywatelom, wciągniętym na siłę w tę sytuacje zapewniliśmy jakikolwiek rodzaj osłony, obrony lub bezpieczeństwa. Rozglądam się i niczego takiego nie widzę. 
Przytoczę więc na ten temat kilka poczynań podjętych w tym zakresie w innych krajach.
W Izraelu - każdy obywatel ma miejsce dla swojej osłony.
Tajwańczycy ogłosili, ze tylko w samej stolicy w której mieszka około 2,6 miliona ludzi, utworzono już
4600 nowych schronów, mogących pomieścić 12,o milionów osób.
W Warszawie mają być podobno budowane podziemnie sieci tramwajowe. Połączmy to z budowaniem jednocześnie schronów, do których będzie dojście i dojazd w różnych kierunkach. Zróbmy ten pierwszy krok we właściwą stronę.

czwartek, 9 czerwca 2022

 Aparaty  słuchowe.

Ostatnio ze szczególną ostrością i częstotliwością reklamowane są aparaty słuchowe, które mają umożliwić słabiej słyszącym, znaczną poprawę słyszenia.

Podchwytliwe reklamy zaprowadzające każdego do najbliższego punktu obok jego miejsca zamieszkania dla przeprowadzenie bezpłatnej kontroli słuchu i dobrania stosownego aparatu są aktywne, ale na pół martwe. Wszystkie na tę samą modłę, mają na celu doprowadzenie klienta, do punktu kontroli, obsługi i sprzedaży. Po drodze niczego więcej nie można się dowiedzieć. Jaka może być cena - nawet w szerokich granicach, jakie warunki zakupu i zapłaty. Nic, dopiero złowiony w sieć może się dowiedzieć więcej. Mówią wszystko, cieszą się, że już go mają, a więc osiągnęli cel, będzie forsa.

Niestety nie zawsze będzie, bo cena tych w ten sposób reklamowanych aparatów jest bardzo wysoka. Wiem, co mówię bo próbowałem wielokrotnie skorzystać z możliwości poprawy słuchu. Najpierw kupiłem w internecie aparat za 60 złotych, później za 2700 złotych, a ostatnio dwa lata temu za 8800 złotych. Najdłużej cieszyłem się aparatem za 60 złotych, mimo niewygody częstego wkładania baterii i stosunkowo dużego wymiaru.

Jeżeli ktokolwiek myśli o tym, aby poprawić ludziom w Polsce słuch i na tym uczciwie zarabiać, to musi opracować aparaty słuchowe w cenach do  1000 złotych maksimum. Skoro kiedyś aparat słuchowy za 60 złotych działał, to teraz ulepszony powinien kosztować 300 do 1000 złotych. Ani grosza więcej.

Z  poważaniem  Jan Głuchowski


czwartek, 9 grudnia 2021

 ZŁOTA  PIŁKA.

Poważni dorośli ludzie bawią się nią jak dzieci. Nigdy taka nagroda nie powinna być przyznawana - bo brak jest jednolitych wymiernych kryteriów i ich wzajemnej wagi między sobą.

Proponuję, aby już od 2022 roku nie była przyznawana. W zamian powinno być nagradzanych minimum trzech najlepszych zawodników. Będzie to lepiej zrozumiane i przyjęte przez kibiców, a przecież dla nich też to się robi. Przychodzą na mecze, płacą i mają swoich ulubieńców. Przy trzech, łatwiej się wzajemnie pogodzą.

Jan Głuchowski

 MIGRANCI na granicy Białoruś - Polska.

Czy UNIA EUROPEJSKA działa, czy powoli zapada już w zimowy sen. Nie można myśleć inaczej skoro nie reaguje stanowczo na to, co się dzieje na granicy  Białoruś - Polska.

W obecnej sytuacji wobec zbliżającej się zimy, trzeba realnie pomyśleć o migrantach. To są ludzie, a My Wielka Unia, Wielka Europa zapatrzeni w siebie i Amerykę. Reszta to już balast na tej ziemi.

Podaję prosty sposób wzięcia go pod uwagę i rozładowanie tej sytuacji

UNIA Europejska to  500 milionów ludzi w 28demokratycznych  państwach.

 Migrantów, czy uchodźców jest powiedzmy około  10 tysięcy osób.

UNIA proponuje Białorusi podpisanie Umowy o przejęciu około 10 tysięcy tych migrantów i rozdziela ich do 28 państw proporcjonalnie do liczby ludności w tych państwach, ale w Umowie jest zapis, że ta sytuacja nie może się powtórzyć. Są wpisane sankcje praktycznie wykluczające Białoruś ze światowego społeczeństwa.

Zróbmy to z względów humanitarnych. Idzie groźnie zapowiadana zima. Nie bądźmy obojętnymi obserwatorami, zadufani w siebie, że nam się nic nie zawali. 

Pokażmy światu, że UNIA Europejska to wielki wartościowy zespół przyjaznych światu ludzi.

                                                                                                                                             Jan Głuchowski

poniedziałek, 1 listopada 2021

Piłkarska reprezentacja Polski

Osobiście uważam, że Mateusz Wieteska, obrońca Legii Warszawa jest najlepiej grającym polskim obrońcą. Mam pytanie. Dlaczego przez Selekcjonera reprezentacji nie jest brany pod uwagę. To są narodowościowe fochy, czy brak rozeznania. Selekcjoner nie ogląda na żywo zmagań drużyn Ekstraklasy, a to jest błąd. Nam przecież chodzi głównie o wyniki, ale także o wprowadzanie do gry reprezentacji nowych zawodników grających w Polsce. PZPN powinien się nad tym zastanowić. 

Warszawa  Jan Głuchowski.   

czwartek, 12 marca 2020

Piłkarze nakrywają głowy.

W całej Europie w okresie jesienno - zimowym i zimowo - wiosennym odbywają się rozgrywki piłkarskie. Często pada rzęsisty deszcz.
Piłkarze mokną, a szczególnie ich włosy i głowy. Moim zdaniem powinni grać w czapeczkach, podobnych do pływackich, ale nie z tworzywa lecz przepuszczającego od wewnątrz materiału, a z zewnątrz chroniącego od deszczu. Powinny być w kolorze koszulki lub spodenek. Będzie to wyglądało mądrze i elegancko.
Czapeczki będą broniły głowy nie tylko od deszczu, ale również od błota przy odbijaniu piłki głową. Szanujmy zdrowie piłkarzy. Gra na tym nie ucierpi, a piłkarze będą nawet lepiej rozpoznawalni.
                                           
         Pozdrawiam wszystkich piłkarzy.      Janwar.


wtorek, 3 grudnia 2019

GOTOWY OBIEKT POD KLINIKĘ, DOM OPIEKI, wszelkiego rodzaju TERAPIE PSYCHOLOGICZNE, ONKOLOGICZNE, LOGOPEDYCZNE i inne. Może to być również OŚRODEK SZKOLENIOWY i REHABILITACYJNY, BIURO, PRODUKCJA, USŁUGI.

Ten nowy obiekt budowlany wspaniale nadaję się na klinikę medyczną, dom opieki, dom czasowego, lub stałego pobytu dla ludzi potrzebujących opieki lub pomocy medycznej czy sanitarnej.
Blisko Warszawy, wśród sękocińskich lasów będzie pożądanym miejscem leczenia czy pobytu.
Budynek dotychczas nie był użytkowany. Obszerne widne pomieszczenia, szerokie korytarze, to dodatkowe atuty dla takiego przeznaczenia.
Podstawowe parametry:
Powierzchnia całkowita 2010 m2, użytkowa 1819 m2. 3 kondygnacje, parter, pierwsze i drugie piętro. Szyb windowy. Powierzchnia parteru wynosi - ok. 595 m2, pierwszego piętra - ok. 595 m2 i drugiego ok. 630 m2.
Budynek zlokalizowany jest przy trasie katowickiej, w odległości 3 km od Janek, po lewej stronie jadąc od Warszawy, ale jest nawrotka.
Konstrukcja budynku - żelbetowa. Stropy Teriva. Sciany z betonu komórkowego. Schody żelbetowe, ślusarka aluminiowa, okna PCV. Stolarka drzwiowa - drewniana raz aluminiowa oszklona oraz pełna.
Nieruchomość posiada: dwustronne zasilanie elektryczne, okablowanie telefoniczne, internet, centralę telefoniczną, klimatyzatory miejscowe, system alarmowy włamania i napadu oraz monitoring do firmy ochrony mienia. Aktualny przydział mocy - 70 kW i może być znacznie powiększony. Pozwolenie na użytkowanie omawianego budynku. Poniżej ogólny jego wygląd.
Miejsc parkingowych 25.
 





                                                                                      

sobota, 14 września 2019

SEKRETARZ ONZ ostrzega:

Musimy wyludnić ziemię, aby pomóc planecie.
ONZ ostrzega: Wielka wojna już blisko.
Naukowcy ostrzegają: Naszej cywilizacji pozostało 31 lat.

ONZ ostrzega, a powinna opracować zbiorczy program ratowania ludzkości i planety ZIEMIA.

Podpowiadam, co w nim powinno się znaleźć:
1. Zakaz produkcji broni jądrowej i nakaz likwidacji jej 
    zasobów.
2. Zakaz budowy elektrowni i ciepłowni innych, niż zasilanych 
    energią odnawialną.
3. Ramowa konstytucja obowiązująca wszystkie narody świata.
4. 3 dniowy urlop dla planety Ziemia. Nikt nigdzie nie
    wyjeżdża, nie jeżdżą samochody, pociągi, nie latają samoloty 
    nie pracują fabryki, urzędy. Odpoczywamy wszyscy.
5. Zobowiązanie każdego kraju do opracowania programów 
    ograniczenia zużycia energii, zasobów naturalnych, towarów
    i wyrobów łącznie z żywnością.
6. Program likwidacji samobójstw, których corocznie w Polsce
    jest około 6000, a na świecie ok. 800 000. Zastępujemy je 
    usankcjonowaną eutanazją, gdzie każdy w gronie rodziny
    lub znajomych może godnie pożegnać się z tym światem.
    Nastąpi wtedy Epoka Samoregulacji liczby ludności świata.
                                                                    Jan Głuchowski             

sobota, 25 maja 2019

Na ziemi kończą się surowce do utrzymania życia.

Tak ostrzega jeden z największych banków świata - szwajcarski bank HSBC.  Swiat wykorzystał już swój "budżet surowców naturalnych' na rok 2018  już 1 sierpnia. W 1970 roku dzień ten wypadł na  29 grudnia.
      W ciągu siedmiu miesięcy zużył zasoby, które powinny wystarczyć na cały rok. Bank powołuje się tu na raport Global Footprint Network.
      Bank prognozuje też, że coraz bardziej prawdopodobne stają się ekstremalne zjawiska pogodowe: pożary, huragany, wzrosty temperatur.
      Stężenie CO2 w atmosferze jest największe od 800 tysięcy lat.

Nad światem ciąży widmo totalnej wojny, która może doprowadzić do jego zagłady. Zniszczenia dorobku naukowego w każdej dziedzinie i zepchnięcie pozostały6ch przy życiu - napromieniowanych, kalekich, do bytowania w warunkach pierwotnych.
Zbrojenia pochłaniają pieniądze, którymi odpowiednio kierując można by było zlikwidować  straszliwą dla ludzi klęskę głodu.

Wśród ludzi narasta przewartościowanie świata. Ten z dzieciństwa odchodzi w przeszłość , a ten nowy jest nieogarniany, rozproszony i wręcz nieuchwytny. Nie dający indywidualnego oparcia jednostce, która już wiele ma, ale ciągle szuka, pragnie, bo tak jej podpowiadają, wręcz nakazują reklamy.
     Chce mieć to co sugerują i wciąż pozostaje niezaspokojona. Brak autorytetów, wiara i    
     nie wiara w siebie, a więc chwiejność nastrojów powoduje, że każdy na zewnątrz czuje
     się obywatelem całego świata, zdolnym do tego, aby go podpalić lub wysadzić w
     kosmos.  
                                                                                                           Jan Głuchowski
c.d.n.
Przykładem może tu być zbudowanie najdroższego urządzenia jakie kiedykolwiek wykonał człowiek  o nazwie Wielki Zderzacz Hadronów. Jest to kolisty tunel nasycony aparaturą o długości 27 kilometrów i średnicy 3,8 metra, umieszczony pod ziemią na głębokości od 50 do 175 metrów w Szwajcarii na pograniczu z Francją.
       Uruchomiony 10 września 2008 roku, ma pomóc uczonym w poszukiwaniu tak zwanej boskiej cząstki ( bozonu Higgsa), dla zrozumienia tego jak narodził się świat. Prowadzone eksperymenty mogą doprowadzić do kolejnego skoku cywilizacyjnego świata lub jego zagłady.
      W realizowanych przedsięwzięciach zatrudnionych jest 2600 stałych pracowników oraz
      8000 tysięcy współpracujących naukowców
      Polsk pokrywa 2,3 % rocznego budżetu.

c.d.n.

sobota, 18 maja 2019

SPÓJRZMY ZE WSTRĘTEM RAZ NA SIEBIE.

Dlaczego. Ano dlatego, aby zobaczyć, co my wyprawiamy z naszą planetą.
W dość długim artykule, dzielonym na części omówię główne problemy naszej planety.
PLANETY ZIEMIA.

Zacznijmy od uzmysłowienia sobie w jakim tempie wzrasta liczba ludności naszego świata.
Po licznych wielokrotnych obliczeniach, uczeni zgodzili się, że w pierwszym roku naszej ery, liczba ludności  świata wynosiła około 250  milionów osób, aczkolwiek niektóre źródła nadal utrzymują, że żyło wtedy tylko 160 milionów osób. Zostawmy tę kwestię.

Dalszy przyrost ludności, od początku naszej ery, przedstawia się następująco:
W roku   1000   ludności żyło już około      350   milionów
W roku   1500                                               500   mln -  podwojenie nastąpiło po  1500 latach.
W roku   1800                                             1000   mln -  podwojenie nastąpiło po    300 latach
W roku   1900                                             2000   mln  - podwojenie po                   100 latach
W roku   2000                                             6000   mln  - potrojenie po                     100 latach   
W roku   2017                                             7405   mln  -  jeden miliard 405 milionów po 17 latach

Opracowywane prognozy jednoznacznie przewidują znaczne przyrosty ludności w najbliższych latach.
W ciągu roku rodzi się na świecie ok. 131 milionów dzieci, a w tym samym czasie umiera ok. 55 milionów osób, co daje średni przyrost 76 milionów rocznie. /Ecology Global Network/.
W powyższej tabelce, dla lepszej przejrzystości, niektóre liczby ludności są lekko zaokrąglone. Nie ma to wpływu na przedstawienie całokształtu, gwałtownego przyrostu ludności świata , szczególnie w ostatnich latach.
Liczba ludzi kiedykolwiek żyjących na kuli ziemskiej szacowana jest na 108 miliardów z czego 7% żyje obecnie. /z Wikipedii/.

Istniejąca sytuacja postrzegana jest jako groźna dla dalszego GODZIWEGO życia na naszej planecie  i stanowi jej poważne zagrożenie.

W następnym odcinku przytoczę tylko niektóre zebrane w tej sprawie, analizy, fakty i wypowiedzi.

                                                                                                                    Jan Głuchowski

piątek, 22 lutego 2019

LEKI

Lek to substancja lub mieszanina substancji, przedstawiona jako posiadająca właściwości zapobiegania chorobom lub ich leczenia.
Rejestracja i dopuszczenie do obrotu może nastąpić tylko przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych i Bakteriobójczych, albo przez Komisję Europejską w oparciu o wniosek zawierający stosowną dokumentację z której wynika również gwarancja jakości i bezpieczeństwo stosowania, a co najważniejsze skuteczność.
Produkcja leków jest ciągle nadzorowana i monitorowana przez Państwową Inspekcję Farmaceutyczną, a same leki i ich działanie dodatkowo obserwowane są przez lekarzy, farmaceutów i samych pacjentów.
Państwowa Inspekcja Farmaceutyczna sprawuje nadzór nad warunkami wytwarzania, jakością, obrotem w celu zapewnienia bezpieczeństwa, zdrowia i życia obywateli przy stosowaniu leczniczych wyrobów medycznych
cdn                                                                                                                          Jan Głuchowski  

wtorek, 19 lutego 2019

Suplementy diety, a leki

Suplementy, to wyrazy tak często obecnie powtarzane jak sukces, sukcesy. i jedne i drugie stwarzają lepsze możliwości życia i działania, chociaż w obu przypadkach występują też zagrożenia ich stosowania.
W przypadku suplementów - niewłaściwe ich zastosowanie może mieć negatywne skutki dla zdrowia, a w przypadku sukcesów - możliwość uderzenia wody sodowej do głowy, wywyższania się, zbytnia zarozumiałość itp.
                                                                  
Suplementy diety.,
to zgodnie z ustawą o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia, środki spożywcze, które mają uzupełnić normalną dietę. Są skoncentrowanym źródłem witamin, składników mineralnych i innych substancji wskazujących na efekt odżywczy lub inny fizjologiczny. Mogą być produkowane i przyjmowane w różnych postaciach, często powiązanych z ich użyciem.
Mogą to być roztwory, bardziej skondensowane syropy, ampułki, tabletki czy też saszetki.
Suplementy nie zastąpią normalnego prawidłowego odżywiania - są jego uzupełnieniem.
Zawsze muszą być właściwie dobrane, a szczególnie podczas jednoczesnego przyjmowania leków,

Obecne prawo nie wymaga rejestracji, gwarancji jakości, skuteczności i bezpieczeństwa stosowania suplementów. Wystarczy powiadomić Główny Inspektorat Sanitarny, dostarczyć wzór opakowania i podać termin wprowadzenia do sprzedaży. Nie zatwierdza ich Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, bo nie są lekami. Jakość jest kontrolowana przez SANEPID.

Przed zastosowaniem dowolnego suplementu musimy mieć na uwadze:
- odróżnienie suplementów od leków. Każde opakowanie zawiera nadruk "Suplement diety"
- świadomość, że pochodzenie naturalne, nie zawsze musi oznaczać - zdrowsze
- rozeznanie jakiego rodzaju pomocy potrzebuje nasz organizm
- dokładne przeczytanie ulotki, zanim zastosuje się suplement
- stosowanie dawek dziennych ustalonych w ulotce i w dodatku w określonych porach dnia
- nie należy polegać tylko na reklamach, bo podobne objawy mogą mieć różne przyczyny
- stosowanie suplementów u dzieci, zwłaszcza poniżej 6 roku życia, może mieć miejsce tylko ze
  wskazania lekarza
- sprawdzenie czy dany suplement umieszczony jest w rejestrze Głównego Inspektoratu Sanitarnego

cdn                                                                                                            Jan Głuchowski

piątek, 18 stycznia 2019

ODNOWY  STÓŁ

Zbliżamy się do progu przepaści,
kłamiemy, oczerniamy, nienawidzimy
Niedługo brat zabije brata
i w innym świecie sie obudzimy.
     Polska stacza się w dół,
     pilnie potrzebny ODNOWY STÓŁ
     W każdej opcji są plusy i minusy.
     Plusy zgarniemy i Polskę uratujemy.
Jan G.
    

piątek, 23 listopada 2018

Grzać i studzić, być Idioten Sicher


Parzenie herbaty i kaw zalecane jest w temperaturach wody od 75 do 95 stopni Celsjusza.
Po zagotowaniu wody do 100 stopni, temperaturę  95 stopni osiąga się czekając ok. trzy minuty, a temperaturę 75 stopni po ok. 15 minutach.
Zalecana temperatura zaparzania herbaty zielonej wynosi 65 do 85 stopni, a białej 75 do 85 stopni C.

I tu jest pies pogrzebany.

Po co, dlaczego gotować wodę do 100 stopni i czekać, aż ona ostygnie. Sensowniej będzie podgrzewać wodę do temp. 90 stopni i dłużej zaparzać o te poprzednie 3 minuty, co będzie miało miejsce zresztą tylko w odniesieniu do niektórych herbat i kaw. Dla większości herbat i kaw, 90 stopni to i tak za wysoka temperatura.

Zaparzanie wrzątkiem to błąd.

Wszystkie zaparzaczki i czajniki powinny mieć wbudowane termostaty umożliwiające wybór pożądanej temperatury / te się będą psuły/ lub ustawioną na stałe temperaturę grzania wody np. do 90 stopni C. Uzyskujemy wtedy dwa znaczące efekty:
- przy temperaturze wrzenia wody wraz z parą wodną ulatuje wiele korzystnych dla zdrowia
  składników. podgrzewając do niższej temperatury - unikamy tego
- uzyskujemy oszczędność energii i ochronę środowiska

Publiczne automaty do zaparzania, ustawiane z szpitalach, stacjach obsługi, czy poczekalniach, stosują już tę zasadę zaparzania w niższych temperaturach i nawet przy odbiorze kubka można ją odczytać. Podają, że wynosi ona np. 81 czy 83 stopnie.

Moja propozycja sięga głębiej. Ta zasada w taki czy inny sposób powinna trafić pod strzechy i w każdych warunkach przyniesie nam korzyści zdrowotne oszczędności energetyczne.

Smacznych doznań z nowej metody parzenia  -  Jan Głuchowski

poniedziałek, 12 listopada 2018

Leczenie chorego w domu - podstawową metodą opieki Służby Zdrowia

Po prawie trzech latach zmagań z chorobą mojej żony, miałem czas i możliwość przyjrzenia się bliżej aktualnie stosowanym metodom leczenia, ludzi  poważnie chorych, przewlekle chorych lub wręcz  niedołężnych, obciążonych też wiekowo. Jest to temat jak rzeka nie mająca początku i końca.

W Polsce każdy chory, czy potrzebujący pomocy ma do wyboru wiele możliwości, może udać się do:
- przychodni rejonowej
- w szczególnych przypadkach poprosić o wizytę lekarza w domu
- wezwać pogotowie
- wezwać lekarza przyjmującego prywatnie, w tym dowolnego specjalistę bez skierowania
- udać się do lekarza przyjmującego prywatnie
- udać się do prywatnej przychodni lekarskiej
- prywatnej przychodni ze z  góry wcześniej opłaconą opieką lekarska.
- przychodni wybiórczo specjalistycznych.
Tych wariantów wyboru jest więcej, ale chciałem je pokazać tylko jako tło na mapie możliwości leczenia. Dalej zajmował się będę głównie ludźmi ciężko chorymi w wieku powyżej siedemdziesięciu lat.
Ci najczęściej mają już znacznie ograniczone pole wyboru. Leczenie  rozpoczynają w swojej przychodni i czasem podpierają się wizytami w placówkach prywatnych. Jest to najprostszy i zarazem  najgorszy z możliwych wyborów sposobów leczenia, bo pierwszemu nie do końca się zawierza, a na drugi po kilku prywatnych wizytach brakuje pieniędzy.
Wracamy więc do powszechnie zwanej "służby zdrowia", zapominając, że straciliśmy sporo czasu
niezbędnego dla podjęcia skutecznego leczenia, a więc pozostaje nam już teraz najczęściej leczenie szpitalne, a po szpitalnym w cięższych przypadkach pobyt w prywatnym,  lub społecznym domu opieki lub hospicjum.

Zanim przejdę do sedna sprawy, muszę w kilku słowach przedstawić moje obserwacje z próby leczenia w prywatnej służbie zdrowia.
 Moje spostrzeżenie jest takie, że podczas pierwszej wizyty, każdy lekarz ukierunkowuje porady i wskazówki tak, aby koniecznie przyjść na następną wizytę.
Ma to swoje uzasadnienie, musi więcej wiedzieć o objawach choroby, zlecić wykonanie określonych badań i poznać ich wyniki, bez których nie może odpowiedzialnie postawić  diagnozy i dobrać stosownych leków. Ale częściej widziałem w oczach bezradność, co do możliwości leczenia danego schorzenia, zapisywanie leków, które poprzednicy odrzucili jako nieprzydatne, a mimo to gorliwie zachęcali do ponownej wizyty. Nisko oceniam lekarzy dermatologów. Łącznie byliśmy u dziewięciu z których niektórzy nie byli przygotowani do leczenia. ran i owrzodzeń. W jednym przypadku nie było wody, a w dwóch innych, jakichkolwiek środków opatrunkowych.  Ja byłem przygotowany, miałem wszystko co potrzeba i niezbędne czynności wykonywałam sam lub z pomocą lekarza. Tylko dwa razy lekarze wezwali pielęgniarkę, która fachowo wykonała opatrunek, dwa razy opatrunki wykonali sami lekarze.

Przejdę teraz do omówienia pod pewnymi tylko względami pobytów w szpitalach, prywatnych i społecznych domach opieki.

1. WYZYWIENIE.
 Mniej więcej na tym samym poziomie z tym, że w szpitalach bardziej urozmaicone.

2. KARMIENIE.
Według przeprowadzonych badań procent niedożywionych pacjentów przedstawia się następująco: sanatoria ok. 20%, szpitale ok. 35%, prywatne domy opieki ok. 85%.
Czy to wynik braku pożywienia. Absolutnie nie. To wynik braku obsługi aby nakarmić
wszystkich czekających. Na jedną podającą posiłki przypada 10 do 15 chorych pacjentów.
W  przyspieszonym tempie następuje więc niedożywienie, osłabienie organizmu, łatwość
nowych infekcji i z intencji poprawy zdrowia następuje jego wręcz świadome osłabianie.
Personel obsługi i jego przełożeni wiedzą i widzą to doskonale, co dana pacjentka
czy pacjent zjedli, ale świadomie to olewają.

3. OPIEKA SANITARNA I HIGIENICZNA.
 Na tym odcinku jest najtrudniej i najgorzej, żeby nie powiedzieć wręcz katastrofalnie. To równia
 pochyła do szybkiego zgonu. Osoba tylko leżąca, cewnikowana, przeżywa katusze w ramach niby
 leczenia.
 Powinna być myta codziennie - a nie jest nawet raz na kilka dni, powinna  mieć zmienianą odzież
 a przeciąga sią to najdłużej jak można. Pielucho majtki raz na dobę oraz w miarę potrzeby    
 częściej, a przeciąga się te czynność do 2-3 dni. Widziałem przyschnięte do ciała odchody - to
 koszmar. Chora  boi się obsługi, cierpi i woli nic nie mówić, bo osoby sprawujące te czynności są
 najczęściej ordynarne i w dodatku słabo wyszkolone, a ból i cierpienie osób chorych uważają za
 normalne zjawisko towarzyszące danej chorobie.

4. OPIEKA LEKARSKA.
 Najlepsza oczywiście w szpitalach. Sanatoria pomijam, bo to inny zakres leczenia. Natomiast w
 prywatnych domach opieki, szczególnie tych tańszych w ofercie świadczonych usług znajduje się:
 - zakwaterowanie, wyżywienie
 - mycie i pielęgnacja ciała, pranie odzieży
 - opieka pielęgniarska, niezbędna opieka lekarska.
 Badania laboratoryjne, specjalistyczne USG, RTG, tomografia komputerowa itp., konsultacje
 lekarzy specjalistów, leki, pampersy, rehabilitacja, transport do i ze szpitala obciążają opiekunów,
 co jest zrozumiałe.
 Niezbędna opieka lekarska, sprowadza się do zarejestrowanie chorej osoby w rejonie pobytu i
 zdalne leczenie za pośrednictwem osoby bezpośrednio opiekującą się chorą.
 Natomiast, przed podpisaniem umowy, byłem zapewniany że: lekarz podstawowej opieki ma
 bezpośredni kontakt z chorym minimum raz w tygodniu, a niezbędny specjalista dwa razy w
 miesiącu. Ale to tylko słowny blef. W rzeczywistości chory leczony w prywatnym domu opieki
 wraca pod lecznictwo państwowe. Skoro tak, to trzeba poważnie rozważyć reorganizację służby
 zdrowia.

5. WARUNKI LOKALOWE.
 W czasie poszukiwania prywatnego domu opieki, bo na społeczny nie mieliśmy szans, ze względu
 na czas oczekiwania, jak mi powiedziano od trzech miesięcy do roku, a tu była konieczność
 zapewnienia opieki bezpośrednio po wypisaniu ze szpitala. Osobiście odwiedziłem piętnaście
 prywatnych domów opieki w których warunki pobytu oceniam następująco;
- w dwóch -  bardzo dobre
- w dwóch  - dobre
- w pozostałych jedenastu niestety fatalne, głównie z powodu małej powierzchni przeznaczonej w pokoju dla chorego, Nieprawdopodobna ciasnota .  W pokoikach o powierzchni około 8 - 9 m2 lokuje się dwie, a w 10 - 11 metrowych trzy osoby. Chorzy którzy nie mogą chodzić umieszczani są również na pierwszej lub drugiej kondygnacji, gdzie przy wąskich schodach i braku skutecznej windy w razie potrzeby ewakuacja nie jest możliwa. A zezwolenie na prowadzenie działalności w takich warunkach jest wydane. To jest kolejna przesłanka w kierunku zmiany metod leczenia, bez narażania chorych na dodatkowe niebezpieczeństwa.

6.WNIOSKI.
Wszystkie wymienione wyżej ośrodki pomocy chorym, to nic innego jak zorganizowane umieralnie- szpitali dotyczy to w mniejszym stopniu, bo tam jednak też leczy się chorych, najcięższe przypadki i   często bardzo skutecznie.
Nie zmienia to jednak ogólnego spojrzenia na metody leczenia omawianej przeze mnie określonej grupy chorych. Dla ulżenia ich cierpieniom konieczny jest rozwój hospitalizacji domowej. W każdym przypadku, gdzie istnieje możliwość wyodrębnienia oddzielnego pokoju o powierzchni nie mniejszej niż 10 m2, a najlepiej większej i realnie ma się kto z najbliższej rodziny zaopiekować chorym, powinno być realizowane leczenie systemem domowego hospicjum we własnym lokalu.
Tylko w tej metodzie będzie można skutecznie zapobiegać w cierpieniu, nieść ulgę, leczyć ból, zapobiegać odleżynom, infekcjom, stosować cewnikowanie, bezboleśnie zmieniać opatrunki, podać w nocy łyżkę wody, likwidować inne objawy.
Służba Zdrowia przygotowując się do leczenia w domu chorego powinna  równocześnie podjąć inspirujące działania w kierunku produkcji  zminiaturyzowanego sprzętu umożliwiającego wszelkie badania  pacjenta w domu, a nie  wożenie cierpiącego do błahych badań.
Leczenie chorego w hospicjum domowym ze społecznego punktu widzenia będzie znacznie tańsze od każdej innej formy leczenia. Nieporównywalne są przecież koszty ogólne pobytu w szpitalu z kosztami pobytu w domu, wyżywienie będzie bardziej dostosowane do potrzeb chorego i w stosownej ilości. W szpitalu, dotyczy to w szczególności obiadów, połowa podanej w sumie  masy
jedzenia wraca na rozgrzebanych talerzach do utylizacji, a kosztowała nie małe pieniądze.
Do rozszerzenia zakresu takiego sposobu leczenia, cała służba zdrowia musi być stopniowo przygotowywana, bo to jedyny realny sposób na ulżenie cierpiącym i znaczne obniżenie kosztów leczenia.
Z przysłów polskich: "Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej", "W swoim domu i kąty pomagają", "Nie wychodź z domu twojego, ujdziesz nieszczęścia wszelkiego".

"Daj  Boże zdrowie", "Grunt to zdrowie", "Pijąc zdrowie cudze, tracimy własne", "Szanuj zdrowie należycie, bo jak umrzesz,stracisz życie", "Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz,aż się zepsujesz", "Zdrowie to największy majątek",  Abyśmy wszyscy zdrowi byli, Jan Głuchowski

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Warszawa  23.08.2021 r.

GOTOWY OBIEKT POD KLINIKĘ lub DOM OPIEKI.

Po głębszej analizie stwierdzam, że ten wspaniały obiekt szczególnie dobrze nadaję się na klinikę medyczną, dom opieki, dom stałego i czasowego pobytu dla ludzi potrzebujących opieki lub pomocy medycznej i sanitarnej. Blisko Warszawy, wśród lasów sękocińskich,  będzie pożądanym miejscem leczenia i pobytu.

Nie trać okazji, bo ta nie trafia się każdego dnia. Od zaraz możesz zarabiać ciesząc się pięknym obiektem i pogratulować sobie dobrej decyzji.
W czym rzecz. Otóż ja dysponuję nową, nowoczesną nieruchomością stanowiącą wielofunkcyjny budynek biurowy, o podstawowych parametrach jak niżej.
Powierzchnia działki              - 2000,00 m2.
Pow. zabudowy                       -  670,64 m2
Pow. całkowita                      -  2010,31 m2.
Pow. użytkowa                      -  1819,07 m2.
Pow. zieleni                           -  1002,oo m2.
Miejsc parkingowych                   25 szt.
Budynek dotychczas nie był użytkowany..
Lokalizacja - przy trasie katowickiej, po prawej stronie jadąc z Katowic w odległości 3,00 km. od Janek. a  13,00 km. od Centrum Warszawy. Po lewej stronie fotografii - las sękociński.
Parter budynku jest przystosowany do pełnienia funkcji usługowo - handlowej z salonem wystawowym o pow.75 m2, i centralną wysoką halą i bramą wjazdową o wymiarach 5 x 6 m
Łączna powierzchnia użytkowa parteru wynosi - 584,61 m2.
Pierwsze piętro. W skrzydle prawym powierzchnie biurowe, a w lewym biurowe i magazynowe. Łączna powierzchnia wynosi - 584,48 m2.
Drugie piętro. W skrzydle prawym powierzchnie mieszkalne, z możliwością  wykorzystania jako biurowe, a w lewym pomieszczenie biurowe i socjalne. Łączna pow. wynosi  - 627,61 m2.
Konstrukcja budynku - żelbetowa. Stropy Teriva. Ściany z betonu komórkowego. Schody żelbetowe, ślusarka aluminiowa, okna PCV. Stolarka drzwiowa drewniana oraz aluminiowa, oszklona oraz pełna.
Ponadto nieruchomość posiada: dwustronne zasilanie elektryczne, okablowanie telefoniczne, internet, centralę telefoniczną, klimatyzatory miejscowe, system alarmowy włamania i napadu, monitoring do centrum firmy ochrony mienia. Aktualny przydział mocy - 70 kW i może być znacznie powiększony. Pozwolenie na użytkowanie przedmiotowego budynku. Poniżej ogólny wygląd budynku.
      
Istnieje możliwość zakupu tej nieruchomości, jej wydzierżawienia na dłuższy okres i podjęcie wspólnego działania mającego na celu pełne wykorzystanie obiektu, wnosząc stosowną koncepcję.

Korzyści to: gotowy obiekt do natychmiastowego wykorzystania, oszczędność czasu, którego nikt nie ma za wiele, przystępne warunki kupna, wydzierżawienia oraz partnerskiej współpracy.

Wyjątkowa okazja czeka na Ciebie.  Zapraszam Jan Głuchowski, tel. 605057512  e-mail: guchowski.jan@gmail.com

Warszawa  23.08.2021 r.
















                                                                                                  

poniedziałek, 20 marca 2017

Bezzasadne - wręcz bezmyślne zmiany czasu.

Przypomnijmy, że ruchomy czas po raz pierwszy wprowadzili Niemcy.  W dniu 30 kwietnia 1916 roku przesunęli zegary o godzinę do przodu, a cofnęli je o godzinę 1 października.
Było, minęło. Niektórzy uzasadniają ten krok oszczędnościami energii. Inni w wyniku badań obalają ten mit i wskazują nawet minimalne zwiększenie zużycia energii. Mija 101 lat, a więc czas na logiczną zmianę.

Istnieje bardzo proste rozwiązanie.

Różnica między czasem zimowym, a letnim i odwrotnie wynosi jedną godzinę - 60 minut.
Dzielimy ją na pół i po  30 minut przypisujemy do czasu zimowego i do letniego.

Tym prostym sposobem uzyskaliśmy uniwersalny czas, nie wymagający żadnych dalszych regulacji. Raz jeden przesuniemy wskazówki o 30 minut i nigdy więcej nie będziemy tego robili.


 Ten nowy czas nazwijmy roboczo jako czas "warszawski",  "niezmienny" lub inaczej, ale wprowadźmy go wreszcie.

                                                                                                                        WIREK

czwartek, 25 lutego 2016

Kto pyta...

Pytanie jest zwiastunem wiedzy. W nim kryje się skarb, a nie w odpowiedzi.

Pytanie nigdy nie może kłamać, ale może być zdawkowe, grzecznościowe, powierzchowne, lub dogłębne emanujące wewnętrznym oczekiwaniem pytającego.

Janusz Wajs prowadzi ciekawy program w radiowej jedynce i zapraszając do zadawanie pytań mówi - Jeśli nie boisz się zapytać....

Niestety bardzo często, właśnie to my boimy się zadawać pytania, obawiając się ośmieszenia, ujawnienia swojej niewiedzy, zmuszania  kogoś do odpowiedzi, której on również może nie znać. Musimy więc zdecydować,  komu możemy zadać interesujące nas pytanie, kiedy i w jakich okolicznościach.
Nigdy nie możemy z nich zrezygnować, bo naprawdę są one nośnikiem informacji, wiedzy, a niekiedy uzyskana odpowiedź może zaważyć na naszym dalszym postępowaniu, a nawet życiu.
Gdyby nie było pytań, nie byłoby odpowiedzi. Powtarzam  - skarb kryje się więc w pytaniu, a nie w odpowiedzi, chociaż jest ona oczekiwana i ważna dla pytającego. Może utwierdzić go w słuszności obecnego działania, albo pokazać inną drogę, inne bardziej dochodowe i przyszłościowe kierunki zarabiania pieniędzy.
Podstawą uzyskania oczekiwanej odpowiedzi, jest jednak umiejętność zadawania pytań. Rozmówca wyczuje czy jest to zdawkowe pytanie, czy tez wyraża nasze rzeczywiste zainteresowanie.
Zawodowymi specjalistami w zadawaniu pytań są psychologowie, rekrutujący do pracy, terapeuci, negocjatorzy w handlu, przetargach, zwykli bazarowi handlarze, którzy wolą czekać na zaproponowaną przez nas cenę, niż podać ją samemu. Zawodowcy z uzyskanych odpowiedzi budują osobowość pytanego, wyrażane poglądy, emocje, możliwości i inne szczegóły, które ich interesują w danym temacie.

Są jednak sytuacje, kiedy nie powinniśmy zadawać pytań.
Pytanie kogoś jak sobie radzi po śmierci kogoś bardzo bliskiego, rodziców po śmierci dziecka, po wyrzuceniu z pracy, usunięcia z zespołu, napawa nas lękiem. Odpowiedź może nieść w sobie nie ujawnione dotychczas problemy, takie w których nie możemy pomóc. A więc nasze pytanie w tych okolicznościach i zawarta w nim troska jest powierzchowna. Niewłaściwe pytanie w tych sytuacjach może wywołać istną burze kłębiącą się dotychczas w głowie osoby pytanej, która może objąć całą rodzinę, a nawet najbliższe otoczenie.

Jest jeszcze inny rodzaj trudnych pytań, które najczęściej niosą konsekwencje dotyczące nas samych.
Mogą one spowodować całkowitą zmianę w naszym życiu. Do takich pytań należą - czy zechcesz ze mną współpracować - jeśli tak, to na przykład zakładamy spółkę. Czy możemy się razem wybrać na wycieczkę zagraniczną, czy możemy razem wybudować dom bliźniaczy, A najważniejsze, zadawane z drżeniem serca pytanie brzmi - czy wyjdziesz za mnie. Jeśli tak, to cudownie.
Powyższe pytania przyniosły nam szanse na pod każdym względem nowe ciekawe życie.

A więc nigdy nie obawiajmy się zadawać pytań. Udzielajmy też pytającym nas właściwych odpowiedzi.
                                                                                                                       WIREK

czwartek, 31 grudnia 2015

Głosowanie w nocy.

Bóg się rodzi, moc truchleje
Patrząc, co się w Polsce dzieje.
           Głosowanie w nocy
           Przed i po północy
           To jest nowa fala
           Stary ład obala.
Kto w nocy głosuje
Prawo psuje lub prostuje
Ludzie przy tym panikują
Dyktaturę nam szykują.
           Głosowanie w nocy
           Przed i po północy
           To jest nowa fala
           Stary ład obala.
Nowe, stare wręcz wypiera
I się tego nie zapiera !
Nie gęgajmy, poczekajmy
Co ma stać się, niech się stanie
Bo na wnioski jest za wcześnie
Mój Narodzie, Wielki Panie.

                                                                                  WIREK